Informacje o opowiadaniu ♦



Gdy stara furia powraca w nowej postaci, a nieoswojone zło dochodzi do głosu, Saiyanie muszą dokonać wyboru pomiędzy światem, który ich przygarnął, a tym, który został im odebrany.


The Rise of Ttuce, kolokwialnie Ttuce powstaje, opowiadanie – fanfiction na podstawie mangi i anime Dragon Ball, autorstwa Akiry Toriyamy.

Kanon opowiadania obejmuje serie Dragon Ball i Dragon Ball Z, a także część związanych z nimi filmów  z Battle of Gods włącznie. Akcja opowiadania zaczyna się jakiś czas po wydarzeniach z tego filmu, ale przed wydarzeniami z filmu Resurrection 'F'

Kanon opowiadania nie obejmuje Dragon Ball GT i Dragon Ball Super.



Wyjaśnienie imienia głównej bohaterki:


Imiona Saiyanów pochodzą od nazw warzyw. W związku z tym, Ttuce wzięło się od angielskiego słowa lettuce (sałata) i wymawia się je jako "tys".

W moim wykonaniu Ttuce wygląda jakoś tak (proszę wybaczyć krzywiznę i brak ogona):




Tytuły rozdziałów zapożyczam z piosenek.


1. Lorde - Yellow Flicker Beat  – rozdziały 1-9
2. AC/DC - Shoot To Thrill  rozdział 10
3. Bloc Party - Pioneers (M83 Remix) – rozdział 11
4. Lorde - Everybody Wants To Rule The World  – rozdziały 12-14, 16-17
5. Awolnation - Sail  rozdział 15
6. Placebo - Space Monkey  rozdziały 18-19
7. Placebo - Battle For The Sun  rozdział 20, 24
8. Avicii - Hey Brother  rozdział 21
9. Billy Talent - Lonely Road To Absolution  rozdział 22
10. Aerosmith - Janie's Got A Gun  rozdział 23
11. David Hasselhoff - True Survivor  rozdział 25, 32
12. Reeve Carney (feat. Bono, The Edge) - Rise Above 1  rozdział 26, 36
13. Nightwish - 7 Days To The Wolves  rozdział 27
14. Bring Me The Horizon - Throne  rozdział 28, 33
15. Emily Browning - Sweet Dreams  rozdział 29
16. Karliene - Become The Beast  rozdziały 30-31
17. KI Theory - Enjoy The Silence  rozdział 34
18. Seether - Nobody Praying For Me  rozdział 35


9 komentarzy:

  1. Siemka. Z tej strony Kenzuran Blade River. Chciałem się zapytać, czy tylko można z tobą porozmawiać poprzez blogi, czy masz może jakiś numer, albo choćby skype ? Jeśli tak, to w razie czego daj mi znać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to byś chciał mieć ze wszystkimi kontakt ;P

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Witam! :D Miło zobaczyć nową twarz!

      Usuń
  3. eh, przeczytałem wszystkie dostępne teraz rozdziały i jakoś przez cały czas Ttuce w moim wyobrażeniu (mimo grafik) wygląda jak żeńska wersja Vegety z DB Multiverse

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że nigdy nie zapoznałam się z treścią Multiverse. Ale że charakter Ttuce w 80% odpowiada charakterowi Vegety z dawnych lat, to pewnie takie skojarzenie jest słuszne. :)

      Usuń
    2. W takim razie gorąco polecam ( tu proszę link do strony gdzie pojawia się na chwilę żeńska wersja Vegety: http://www.dragonball-multiverse.com/pl/page-477.html#h_read ). Osobiście nie jestem fanem Dragon Ball (głównie przez brak logiki i dłużyzny jest to dla mnie guilty pleasure), cenię za to niektóre fanficki (w tym od wczoraj Twój, bo dopiero wczoraj na niego trafiłem), oraz serię Abridged, bo mimo, że to parodia to przynajmniej racjonalizuje postępowanie niektórych postaci oraz wiele wydarzeń.

      Usuń
    3. Seria Abridged jest zdecydowanie jedną z najlepszych rzeczy, jaka się temu fandomowi kiedykolwiek przydarzyła! Fakt, w oryginale wiele jest niedociągnięć i głupot, na które sama kiedyś nie zwracałam uwagi. Obecnie po prostu przymykam na nie oko, zasłaniając się sentymentem, albo właśnie oglądam Abridged, gdzie wszystko jest pięknie "sprostowane". Osobiście uważam tę parodię za jedną z moich głównych inspiracji do pisania ff (nawet jeśli celuję w inne klimaty).

      Co do żeńskiej wersji Vegety jeszcze, to doprawdy fantastyczna z niego babka. Szkoda, że tylko na chwilę. :) I bardzo się cieszę, że opowiadanie Ci się spodobało. Zdaję sobie sprawę, że generalnie ludzie są przeciwni mnożeniu Saiyanów (a u mnie to, siłą rzeczy, dość istotny wątek), ale po tym jak po raz pierwszy zobaczyłam Tarble'a, postanowiłam spełnić swoje marzenie. Bardzo mi się nie podoba to, że większość kobiet-wojowniczek w DB kończy jako kury domowe. Jeszcze Videl mogę zrozumieć, ale Osiemnastki nigdy nie odżałuję.

      Usuń